czwartek, 24 września 2015

W Kalinowej Chacie

   Kalinowa chata to miejsce magiczne. W Karpatach, na zboczu góry, jest miejsce, gdzie można posłuchać ciszy, tylko czasami przerywanej szumem wiatru. Po zmroku zwykle milkną odgłosy lasu. Ale teraz, siedząc wieczorem przed domem, można usłyszeć porykiwanie jeleni. We wrześniu własnie zaczynają się gody jeleni karpackich. Zaloty bywają głośne.

    


    Kalinowa Chata pachnie zapachem drewna, żywicą i zapachem lasu, który jest tuż za domem. Cudownie jest usiąść przed chatą i patrzeć jak słońce zachodzi chowając się hen, gdzieś za górą. Gdy zapada noc nie widać nic, tylko gwiazdy. A rano, powoli  z mgły wyłania się widok na góry w oddali.



           Cudne widoki dookoła, przyroda, stare domy zachowane jak dawniej, ma się wrażenie jakby czas się zatrzymał.




wtorek, 22 września 2015

Ozdobne etykiety na słoiki

  Własne przetwory to skarb. Docenia je każdy, kto czyta etykiety produktów spożywczych. Wystarczy choćby zobaczyć skład na opakowaniu dżemu. Sama nie mogłam kiedyś uwierzyć, że dżem niektórych znanych marek zawiera góra 40 % owoców, a w tańszych dżemach owoców jest jeszcze mniej.
  Wrzesień to czas zbioru winogron. W tym roku są one wyjątkowo słodkie, bo lato było upalne i grona wygrzały się w słońcu. Zrobiony sok wyszedł pyszny, słodki i pachnący słońcem. Zanim słoiki z sokiem trafią do piwnicy, zawsze je opisuję. Dzięki temu zawsze szybko mogę odnaleźć na półce to, czego potrzebuję. Najprostszym sposobem opisywania słoików z przetworami jest oznaczenie ich na papierowych serwetkach. Wystarczą do tego zwykłe, białe, papierowe serwetki i gumki recepturki. Na serwetce wystarczy długopisem dopisać rok i nazwę. Jest to bardzo praktyczne również dlatego, że zabezpiecza słoik przed kurzem.
  
Gdy mamy więcej czasu, możemy przygotować ozdobne etykiety. Na słoiki wystarczy nakleić ozdobne karteczki, a serwetki owinąć sznurkiem, tasiemką lub koronką. Ja użyłam do tego rafii, dzięki czemu słoiki wyglądają całkiem naturalnie.


    Tak ozdobione słoiki mogą być ciekawym prezentem, a postawione w kuchni wyglądają interesująco.



poniedziałek, 14 września 2015

Korek w jesiennym klimacie

      Robiąc porządki natrafiłam w szafce na kosz pełen korków od wina. Wyglądały całkiem nieźle. Chwila zastanowienia i pomysł gotowy, zrobię tacę, a właściwie to korkową podkładkę na stół. Wykorzystałam arkusz grubej i sztywnej tektury oraz klej polimerowy. Początkowo próbowałam łączyć korek przy pomocy zszywacza tapicerskiego, ale zszywki nie chciały się trzymać korka, więc postanowiłam zwyczajnie przykleić korki do tektury.










    Z pozostałych korków zrobiłam ozdobne serce, podobnie jak przy tacy, korki przykleiłam do tektury. Na koniec ozdobną tasiemką okleiłam serce, resztki tasiemki służą do zawieszenia serca.

 
 


Ponieważ kolor korka skojarzył mi się z jesienią, postanowiłam stworzyć jesienną dekorację  na balkonie. Kilka wrzosów, żurawinę wielkoowocową i rojniki kupiłam w sklepie. Osłonki na doniczki uszyłam sama z resztek lnianej tkaniny. Owinięte rafią wyglądają ciekawie.



 
 

 
Związane gałązki z owocami czarnego bzu powiesiłam na sznurku. Wiszą też gałązki z owocami głogu oraz dzikiej róży. Na dole w dzbanku stoją gałązki chmielu.


Zrobiło się jesiennie i bardzo kolorowo. Taką jesień lubię, gdy pijąc poranną kawę oglądam świat osnuty jesienną mgłą. W chłodniejsze poranki otulam się ciepłym pledem, teraz też przydają się poduchy uszyte latem. Ozdobiłam je białymi serwetkami, które zwyczajnie przyszyłam do poszewek. A oto efekt jesiennej metamorfozy.

 

 


 
 

 
 
 


    Teraz lubię usiąść tu z książką i kubkiem gorącej kawy. Taka jesień lubię, ciepłą słoneczną i kolorową. 
 

niedziela, 13 września 2015

Tablica i przypominajki

    Już od jakiegoś czasu panuje u nas moda na tablice we wnętrzach. Nie tylko zdobią one wnętrza, ale i mają praktyczne zastosowanie. Wieszając swoją tablicę myślałam o umieszczeniu na niej przypominajek, czyli karteczek samoprzylepnych. To proste rozwiązanie nie sprawdziło się jednak, przyklejone karteczki znalazłam kolejnego dnia na biurku. Odpadły wszystkie, co do jednej.  Można byłoby przyklejać kartki klejem, ale szkoda mi tablicy, zaschnięty klej ciężko usunąć, a pozostawiony nie wygląda estetycznie.
    Pomyślałam o podkładkach pod karteczki. Kawałek kartonu, resztki bawełnianych koronek i klej załatwiły sprawę.
   
 
Karteczki wsuwa się pod koronkę, trzymają się doskonale. Wsuwa się je łatwo, bo dolną koronkę przykleiłam zostawiając troszkę miejsca na wsunięcie karteczki. Górną koronkę przykleiłam tylko z tyłu.
                                     
 
 
  Teraz najważniejsze sprawy i terminy są wypisane w widocznym miejscu. Przypominajki gotowe!
 



 
 
 

niedziela, 6 września 2015

Coś, co nigdy się nie znudzi

    Jest takie jedno danie, które mogłabym jeść codziennie i nie miałabym dość. To sałatka. Świeże warzywa, oliwa, zioła i cała masa dodatków, które powodują, że danie to nabiera niepowtarzalnego smaku. Już jeden charakterystyczny w smaku dodatek potrafi zmienić całkowicie smak sałatki. Może to być czosnek albo bazylia, czy też musztardowiec, wyraźny w smaku ser, albo słodkie owoce.
    Lubię kuchnię, moje potrawy są proste i szybkie do przygotowania, a sałatki to podstawa mojej diety. Prosta sałatka podawana na listkach cykorii jest świetną przekąską. Wspaniale chrupiąca cykoria, delikatna sałatka z serem i słodko kwaśnym sosem to idealne połączenie.

Składniki:
  • cykoria
  • pomidorki koktajlowe
  • ogórek
  • ser feta
  • papryka
  • oliwki
  • cebula
  • oliwa Monini
  • sos Worcestershire
  • łyżeczka musztardy
  • 2 ząbki czosnku
  • czubrica
  •  sól, pieprz, cukier, świeża bazylia
Sposób przygotowania:
Warzywa z wyjątkiem cykorii kroimy, mieszamy razem i dodajemy ser pokrojony w kostkę. W kubku mieszamy oliwę z musztardą i sosem Worcestershire oraz z przyprawami. Powstałym sosem zalewamy warzywa. Sałatkę układamy na listkach cykorii.


środa, 26 sierpnia 2015

Bolesławieckie Święto Ceramiki

  Lubię jeść! Lubię gotować, przyprawiać, smakować. Lubię ten czas, gdy nieśpiesznie mogę cieszyć się zapachem ziół, smakiem powoli pyrkoczących w garnku potraw. W kuchni używam tylko naturalnych składników, nie ma więc w niej vegety czy kupnych kostek rosołowych. Ma być smacznie i zdrowo.  Jednak w kuchni liczy się nie tylko to, co jemy. O sukcesie decyduje też sposób podania potraw. I nie chodzi tu tylko o względy estetyczne, chociaż to jest też bardzo ważne. To w czym podajemy potrawy, czy też przechowujemy żywność ma znaczenie dla naszego zdrowia.
  
 Sierpniowe Święto Ceramiki  to festiwal barw, wzorów i form. Wazy, miski, półmiski przyciągają wzrok z licznych straganów. Jest w czym wybierać i każdy może wybrać coś dla siebie. I wcale nie musi być to od razu pełny serwis obiadowy.
  

 Dla wielbicieli mniej kolorowej zastawy wystawcy przygotowali całą masę pojemników, garnków i wazonów. Maselniczki, kuchenne pojemniki na sól czy herbatę urzekają swoją prostotą, a tradycyjny brązowy kolor pasuje do większości kuchni.  I chociaż w sklepach jest cała masa różnych pojemników, to większość z nich wykonana jest z plastiku. O tym, że przechowywanie w takich pojemnikach żywności nie jest korzystne dla naszego zdrowia pisze się coraz częściej. Bolesławiecka ceramika to lata tradycji ale i sprawdzonych rozwiązań.
    Warto wybrać się do Bolesławca.

       
   

                                           
   




sobota, 22 sierpnia 2015

Na Przełęczy Okraj

  Kocham góry i ogromnie się cieszę na każdy taki wyjazd. Tym razem wybór padł na Przełęcz Okraj i w sobotni poranek kawę piłam patrząc na góry. A do kawy - niespodzianka - pyszne ciasto, czyli Fiona z granatem. Pycha!!!

  Na Przełęczy Okraj 1046 m n.p.m. we wschodnich Karkonoszach, znajduje się schronisko o tej samej nazwie.


Schronisko Na Przełęczy Okraj imponuje swoim wyglądem. Dwa drewniane budynki schroniska mają swój klimat. W schronisku oprócz gorącej kawy, możemy zamówić gorący posiłek. A ponieważ znajdujemy się tuż przy granicy z Czechami, kuchnia schroniska serwuje pyszny smażony ser. Co prawda jest to panierowany Camembert, ale cóż, nie można mieć wszystkiego na raz. Trzeba przyznać, że serwowane posiłki są smaczne. Ponieważ pogoda nam dopisała i od rana świeci słońce, więc zajmujemy miejsce na ławach przed schroniskiem. Siadamy wśród pelargonii i lobelii, miejsce jest pięknie ukwiecone, w takim miejscu wszystko smakuje. Aż nie chce się stąd odchodzić.

Przełęcz Okraj to węzeł szlaków turystycznych, dzięki temu każdy może wybrać coś dla siebie. Po stronie czeskiej znajduje się malownicza miejscowość Mala Upa, warto ją odwiedzić. My spacerując zdecydowaliśmy się wejść do lasu i po kilku minutach spaceru znaleźliśmy wymarzone miejsce na piknik. Na wzniesieniu za ścianą lasu wyłoniła się polana z niesamowitym widokiem na malowniczą wioskę leżącą w dolinie.