Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą turystyka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 września 2015

W Kalinowej Chacie

   Kalinowa chata to miejsce magiczne. W Karpatach, na zboczu góry, jest miejsce, gdzie można posłuchać ciszy, tylko czasami przerywanej szumem wiatru. Po zmroku zwykle milkną odgłosy lasu. Ale teraz, siedząc wieczorem przed domem, można usłyszeć porykiwanie jeleni. We wrześniu własnie zaczynają się gody jeleni karpackich. Zaloty bywają głośne.

    


    Kalinowa Chata pachnie zapachem drewna, żywicą i zapachem lasu, który jest tuż za domem. Cudownie jest usiąść przed chatą i patrzeć jak słońce zachodzi chowając się hen, gdzieś za górą. Gdy zapada noc nie widać nic, tylko gwiazdy. A rano, powoli  z mgły wyłania się widok na góry w oddali.



           Cudne widoki dookoła, przyroda, stare domy zachowane jak dawniej, ma się wrażenie jakby czas się zatrzymał.




środa, 26 sierpnia 2015

Bolesławieckie Święto Ceramiki

  Lubię jeść! Lubię gotować, przyprawiać, smakować. Lubię ten czas, gdy nieśpiesznie mogę cieszyć się zapachem ziół, smakiem powoli pyrkoczących w garnku potraw. W kuchni używam tylko naturalnych składników, nie ma więc w niej vegety czy kupnych kostek rosołowych. Ma być smacznie i zdrowo.  Jednak w kuchni liczy się nie tylko to, co jemy. O sukcesie decyduje też sposób podania potraw. I nie chodzi tu tylko o względy estetyczne, chociaż to jest też bardzo ważne. To w czym podajemy potrawy, czy też przechowujemy żywność ma znaczenie dla naszego zdrowia.
  
 Sierpniowe Święto Ceramiki  to festiwal barw, wzorów i form. Wazy, miski, półmiski przyciągają wzrok z licznych straganów. Jest w czym wybierać i każdy może wybrać coś dla siebie. I wcale nie musi być to od razu pełny serwis obiadowy.
  

 Dla wielbicieli mniej kolorowej zastawy wystawcy przygotowali całą masę pojemników, garnków i wazonów. Maselniczki, kuchenne pojemniki na sól czy herbatę urzekają swoją prostotą, a tradycyjny brązowy kolor pasuje do większości kuchni.  I chociaż w sklepach jest cała masa różnych pojemników, to większość z nich wykonana jest z plastiku. O tym, że przechowywanie w takich pojemnikach żywności nie jest korzystne dla naszego zdrowia pisze się coraz częściej. Bolesławiecka ceramika to lata tradycji ale i sprawdzonych rozwiązań.
    Warto wybrać się do Bolesławca.

       
   

                                           
   




sobota, 22 sierpnia 2015

Na Przełęczy Okraj

  Kocham góry i ogromnie się cieszę na każdy taki wyjazd. Tym razem wybór padł na Przełęcz Okraj i w sobotni poranek kawę piłam patrząc na góry. A do kawy - niespodzianka - pyszne ciasto, czyli Fiona z granatem. Pycha!!!

  Na Przełęczy Okraj 1046 m n.p.m. we wschodnich Karkonoszach, znajduje się schronisko o tej samej nazwie.


Schronisko Na Przełęczy Okraj imponuje swoim wyglądem. Dwa drewniane budynki schroniska mają swój klimat. W schronisku oprócz gorącej kawy, możemy zamówić gorący posiłek. A ponieważ znajdujemy się tuż przy granicy z Czechami, kuchnia schroniska serwuje pyszny smażony ser. Co prawda jest to panierowany Camembert, ale cóż, nie można mieć wszystkiego na raz. Trzeba przyznać, że serwowane posiłki są smaczne. Ponieważ pogoda nam dopisała i od rana świeci słońce, więc zajmujemy miejsce na ławach przed schroniskiem. Siadamy wśród pelargonii i lobelii, miejsce jest pięknie ukwiecone, w takim miejscu wszystko smakuje. Aż nie chce się stąd odchodzić.

Przełęcz Okraj to węzeł szlaków turystycznych, dzięki temu każdy może wybrać coś dla siebie. Po stronie czeskiej znajduje się malownicza miejscowość Mala Upa, warto ją odwiedzić. My spacerując zdecydowaliśmy się wejść do lasu i po kilku minutach spaceru znaleźliśmy wymarzone miejsce na piknik. Na wzniesieniu za ścianą lasu wyłoniła się polana z niesamowitym widokiem na malowniczą wioskę leżącą w dolinie.

 

środa, 19 sierpnia 2015

Szwajcarka

     Są takie miejsca, do których często wracamy. Dla mnie takim miejscem jest  Szwajcarka. Gdy dość mam już  miasta i zaczynam marzyć o ciszy, to zwykle na myśl mi przychodzi właśnie Szwajcarka. To miejsce, w którym czas się zatrzymał i to dosłownie, widać to po starej kilkusetletniej lipie, czy po wiekowych deskach  schroniska.  Leżąca w Górach Sokolich Szwajcarka to miejsce pełne uroku. Drewniany budynek w stylu tyrolskim został zbudowany na początku XIX w. Rosnąca przed schroniskiem wiekowa lipa zapewnia cień w gorące dni. Lubię pod nią usiąść, kawa pita przy stoliku pod lipą smakuje, jak nigdzie indziej. Zmęczeni wędrówką  chętnie tu siadamy, w schronisku można zamówić coś do jedzenia, tym razem skusiły nas pajdy chleba ze smalcem i kiszonym ogórkiem.
    Do Szwajcarki zawsze dochodzę od Przełęczy Karpnickiej, zostawiając samochód na parkingu. Idąc od schroniska w górę dochodzimy do Husyckich Skał. Wybierając czerwony szlak idziemy przez Przełączkę i docieramy na Sokolik. Jeszcze tylko wejście na górę i mamy przed sobą cudowny widok, dla którego warto się trochę pomęczyć. Widok z Sokolika rozciąga się na Karkonosze i Kotlinę Jeleniogórską. 



kierunkowskaz